Twój koszyk: 0 sztuk - 0,00 zł Przejdź do koszyka

Twój koszyk:

0 sztuk - 0,00 zł

Przejdź do koszyka

Peruki

Po zimie przychodzi wiosna, po wiośnie lato, a potem zaraz kolejna zima (i znowu trzeba odśnieżać) – i tak lata lecą, a my zamiast coraz młodsi, to coraz starsi jesteśmy. To niestety wiąże się z kolejnym nieprzyjemnym odkryciem – że z biegiem lat wyglądamy coraz gorzej, miast coraz lepiej. Patrzymy w lustro i co widzimy? Tu i ówdzie nadmiarowy kilogram, zimowe oponki jakoś od trzech lat nie chcą zniknąć, a włosy... No właśnie, włosy w jakiś tajemniczy sposób znikają. Jeszcze chwila i trzeba będzie kupić perukę – myślimy z przerażeniem. Na tym jednak zwykle się kończy, bo zamiast biec do pracowni po nowy „tupecik” po prostu zmieniamy uczesanie, ścinamy włosy na krótko (strategia znana jako „atak wyprzedzający”) albo kupujemy baterię szamponów i odżywek które przeważnie i tak nie działają, za to zawsze sporo kosztują. Właściwie skąd ten lęk? Może to stąd, że współcześnie sztuczne włosy przeważnie są jakąś proteza, uzupełnieniem nienaturalnych braków człowieka. Pogląd to zgoła niesłuszny, bo przecież na przykład w wieku osiemnastym wszystkie treski obnoszono z dumą, były elementem obowiązkowym stroju każdego szanującego się i nie szanującego się mieszczanina. Ba, do dziś noszą je brytyjscy prawnicy na salach sądowych Zjednoczonego Królestwa. Nasze nowe włosy mogą dać nam szansę bycia kimś innym, choćby tylko przez kilka godzin imprezy. Przekonajcie się sami, one naprawdę nie gryzą!

<< < 1 2 3 > >>